Ta strona wymaga od przeglądarki zainstalowanego pluginu Adobe Flash Player. Niestety, najwyraźniej nie masz go zainstalowanego. Oczywiście możesz dalej przeglądać stronę, jednak stracisz to co najciekawsze, czyli możliwość oglądania filmów.Aby rozwiązać ten problem, wejdź na tą stronę Adobe i zainstaluj brakujący plugin. |
Joe McNally to znany amerykański fotograf prasowy. Pracował dla Life, Nationa Geographic czy Sports Illustrated. Wsławił się też serią gigantycznych portretów uczestników wydarzeń z 11 września zrobionych polaroidem (największym na świecie). McNally fotografował wielu znanych ludzi, od Winony Ryder po Donalda Trumpha.
Fotograf ten ma niezwykłe poczucie humoru, którym dzieli się na warsztatach, prowadzonych głównie w Ameryce. Na kilku takich wykładach odkrył go dla świata książki Scott Kelby. To za jego namową Joe przelał na papier swoje warsztatowe historyjki. W ten sposób powstała książka Uchwycić Moment.
Książka składa się z około setki jednostronicowych opowieści. Opowieści o fotografiach. Na jednej stronie książki widzimy fotografię, na drugiej historię z nią związaną i opis tajemnic fotografa. Redaktorzy nazwali to trójkątem wiedzy.Kiedy zacząłem czytać książkę (a musiałem ją przeczytać kilka razy od deski do deski, bo podjąłem się redakcji merytorycznej), z początku niezbyt przekonany, po kilku stronach co chwilę przytaczałem żonie (fotografowi) co smaczniejsze fragmenty. No, ale cóż można powiedzieć o facecie, który komentarz do jednego ze swoich zdjęć zaczyna zdaniem, To jest zwykle zdjęcie z helikoptera wykonane w świetle zastanym... Często jest tak, że z książki, która może i była ciekawa nie nauczymy się nic. Czasem jedna czy dwie strony są naprawdę interesujące. W przypadku książki McNallego tak nie jest. W książce, co chwila pojawiają się niby przypadkiem smaczki, triki, porady, które zaskoczą niejednego starego wyjadacza.
Dzięki McNallemu wprowadziłem na przykład do swojej praktyki "zerowanie sprzętu" przed każdym dniem zdjęciowym. Teraz mam też aparat ustawiony zawsze na synchronizację na druga kurtynę... Dlaczego? Przeczytacie w książce.
To co jest zaletą książki, a więc jej lekkość i niezupełna powaga, jest też odrobinę wadą. Podobnie jak książka pana Mroczka - O fotografowaniu, Uchwycić Moment to zbiór opowieści fotografa, starego wyjadacza. Nie każdemu musi odpowiadać koncepcja felietonu, historyjki, opowiastki, w której aspekty techniczne są ukryte, zepchnięte na drugi plan. Z drugiej strony, wyławianie owych smaczków jest ciekawym zajęciem. Dzięki temu można książkę przeczytać kilka razy, nie nudząc się.
Wydawnictwo Fabryka słów w nowej serii Fabryka obrazu edytorsko spisało się bardzo dobrze. Odnoszę wrażenie, że polskie wydanie jest jakościowo lepsze od amerykańskiego oryginału. Książka jest szyta, dzięki czemu nie rozpadnie się. Kolorowe zdjęcia reprodukowane bardzo dobrze. Nie ma się do czego przyczepić. Cena niecałe 50 złotych nie jest przerażająca dla kieszeni. Książkę można kupić od początku kwietnia. Możecie ją kupić tez w naszym sklepie, do czego gorąco zachęcam.
By już nie przynudzać, popatrzcie jak działa zestaw oświetleniowy "muszelka" opisywany przez McNallyego, służący do fotografowania pięknych kobiet. Tego też nauczyłem się z książki Uchwycić Moment.
Gdybym był lewooczny, przydała by mi się porada, którą możecie zobaczyć na wideo z Joe w roli głównej, tu.
Książka rzeczywiście wciąga. Niektóre fragmeny to podręcznik fotografii z poradami jak zrobić dobre zdjęcie, a niektóre to zbiór przepisów na sukces dla freelancerów. Całość bardzo zgrabnie i śmiesznie napisana. Super. Jak ktoś się waha to polecam