Najwyższy stopień wtajemniczenia fotografa cyfrowego można osiągnąć tylko w jeden sposób – używając formatu RAW. Cyfrowy negatyw, jak często określa się ten format, daje użytkownikowi najwyższą możliwą jakość fotografii, duży stopień bezpieczeństwa i odrobinę swobody podczas fotoedycji. Adobe PhotoShop CS został wyposażony w najnowszą wersję pluginu Adobe Camera RAW, służącego otwieraniu RAWów z większości dostępnych na rynku aparatów cyfrowych.
Pierwsza wersja pluginu, dostępna jako osobna aplikacja dla PhotoShopa 7 nie wzbudziła entuzjazmu. Program średnio radził sobie z renderingiem kolorów, wyniki konwersji dla plików z różnych aparatów były rozbieżne. Thomas Knoll, główny programista PhotoShopa jak i wielki zwolennik fotografii cyfrowej włożył dużo pracy, by wraz z nową wersją aplikacji poprawić wbudowany filtr importu RAWów. Udało się znakomicie. Jednolity interfejs do obsługi „negatywów” z różnych aparatów, duże możliwości dodatkowych funkcji i integracja z główną aplikacją czynią z Adobe Camera RAW trudnego konkurenta.
Nową (wprowadzoną w wersji 7) i rzadko wykorzystywaną funkcją PhotoShopa jest „File browser”. Wbudowana w program przeglądarka potrafi m.in. pokazywać wglądówki RAWów jak i metadane w nich zapisane. Otwierając RAW można oczywiście posłużyć się zwykłym poleceniem „Open”, jednak użycie wewnętrznej przeglądarki znacznie ułatwia pracę.
Otwarcie pliku RAW (poprzez funkcję „Open” programu lub poprzez dwuklik z okna wbudowanej przeglądarki) wywołuje okno pluginu Camera RAW. Aplikacja umożiwia użytkownikowi dwa tryby pracy. Podstawowy „Basic” i zaawansowany „Advanced”. W trybie podstawowym dostępne są narzędzia korekcji balansu bieli, ekspozycji, kolorystyki oraz wyostrzenia i szumu. Opcja zaawansowana daje dodatkowe możliwości korekcji wad optyki aparatu i korekcji kolorystyki (kalibracji).
Podgląd fotografii zajmuje większą część okna aplikacji. Na podglądzie działają standardowe skróty Photoshopa, spacja do przesuwania obrazu, Ctrl+spacja do powiększania fragmentu obrazu, Ctrl+Alt+Spacja do pomniejszania. W prawej części okna znajduje się pole histogramu i narzędzia korekcyjne. Histogram będzie przez najbliższe minuty naszym największym przyjacielem.
Przygotowanie fotografii zacznij od ustawienia balansu bieli. Używając pipetki wskaż fragment zdjęcia o kolorze, który w rzeczywistości był neutralnie szary. Na prezentowanym zdjęciu wybrałem zacieniony fragment karoserii białego samochodu (rys 2). Jeżeli nie widzisz obszarów neutralnych poszukaj ich w zacienionych miejscach zdjęcia. W ostateczności wybierz opcję „Auto” w liście rozwijanej „White balance”. Wybranie opcji „As shoot” pozostawia balans bieli ustawiony przez aparat w czasie wykonania zdjęcia.
W polu „Temperature” można wprowadzić wartość numeryczną temperatury użytego światła. Opcja ta jest przydatna przy używaniu świateł studyjnych o określonej temperaturze bieli.
Teraz popatrz na histogram. Zdjęcie jest niedoświetlone o ~0,7EV (typowy dla automatyki Nikona D70), co widać po wyraźnym przesunięciu wykresu histogramu w lewą stronę. Pliki RAW można forsować o jedną przysłonę bez strat na jakości spowodowanych wzrostem szumu. Do korekcji niedoświetlenia służy suwak „Exposure”. Przesunięcie suwaka w prawo rozjaśnia zdjęcie, wykres histogramu również wędruje w prawo. Korekcja ekspozycji jest poprawna wtedy, gdy prawe zbocze wykresu przesunie się maksymalnie w prawo (dotykając krawędzi). Zasada ta tyczy większości zdjęć, tych, które zawierają białe obszary (w przypadku opisywanego zdjęcia jest to biały samochód, obwódka znaku pierwszeństwa przejazdu, rejestracja „malucha”).
Na tym zdjęciu cienie (lewa strona histogramu) są dobre. Jeżeli z lewej strony wykresu znajduje się pusta przestrzeń, likwiduje się ją podobnie jak niedoświetlenie. Suwak „Shadows” rozciągnie wykres histogramu w lewą stronę. Podobnie jak w przypadku świateł, cienie koryguje się na zdjęciach zawierających fragment czarny (na opisywanej fotce to cała gamma opon samochodowych).
Histogram rozciągnięty od jednej krawędzi do drugiej gwarantuje zachowanie największej ilości detali i największą możliwą dynamikę tonalną zdjęcia. Suwaki kontrastu i jasności pozostaw nietknięte. Nie warto niszczyć tego, co przed chwilą ustawiłeś z pomocą korekcji ekspozycji i cieni.
Zwolennicy nienaturalnie nasyconych kolorów mogą pobawić się suwakiem nasycenia „Saturation” – dodanie 5-8% ożywi kolory.
Zakładka „Detail” to funkcje wyostrzania zdjęcia i redukcji szumu. Zanim rozpoczniesz wyostrzanie i odszumianie powiększ zdjęcie na podglądzie do 100%. Tylko w tej skali będziesz mógł dobrze wyregulować parametry narzędzia, obserwując zmiany w oknie podglądu.
Suwak „Sharpness” odpowiada za poziom wyostrzenia zdjęcia w trakcie wywoływania. Wyostrzanie na etapie wywołania daje nieco gorsze wyniki od wyostrzania filtrem „UnSharp Mask”. Poszukując w formacie RAW najwyższej jakości, w preferencjach pluginu warto wybrać opcję „Apply sharpening to: Preview image only”, a wyostrzanie wykonywać z głównego okna PhotoShopa.
Suwaki „Lumninance smoothing” i „Color noise reduction” służą do usuwania z negatywu szumu. „Luminancje smoothing” usuwa szum monochromatyczny. Opcja ta zasługuje na uwagę, gdyż oszczędza przechodzenia do modelu kolorów LAB w celu wygładzenia kanału jasności już po otwarciu RAWu. „Color noise reduction” redukuje szum kolorowy, powstający głównie wyniku forsowania negatywu. Ziarno i szum są naturalną cechą fotografii. Bardziej razi obraz wygładzony do „plastiku” niż zdjęcie zawierające odrobinę szumu/ziarna.
Aberracja chromatyczna to zmora fotografa cyfrowego. Kolorowe obwódki widoczne na kontrastowych krawędziach powstają w wyniku odmiennego załamania światła różnych długości fali na soczewkach obiektywu. Ogromne wymagania jakościowe matryc zwłaszcza aparatów kompaktowych 8 megapikseli wzmacniają aberrację. Kiepskie obiektywy mają też znaczący udział w powstawaniu tego zjawiska.
Jeżeli na zdjęciu widoczne są kolorowe obwódki, można spróbować je zmniejszyć lub nawet zupełnie usunąć narzędziami „Chromatic aberration R/C” i „Chromatic aberration B/Y”. Pierwszy suwak koryguje rozsunięcie koloru czerwonego i niebieskawego, drugi niebieskiego i żółtego.
Rogi zdjęcia ciemniejsze od centrum to winietowanie, pojawia się ono najczęściej na zdjęciach o krótkich ogniskowych (niedoskonałość optyczna obiektywu). Inną przyczyną winietowania może być konwerter czy filtr nakręcony na obiektyw. Suwak „Vignneting amount" rozjaśnia rogi zdjęcia, likwidując winietowanie. „Vignnetting midpoint” określa głębokość winietowania i jego charakterystykę.
Zakładka „Calibrate” pozwala modyfikować parametry kolorystyczne zdjęcia. Na uwagę zasługuje suwak „Shadow tint” którym wyregulujesz przebarwienia w cieniach, których nie zlikwidowało ustawienie balansu bieli.

Po ustawieniu parametrów konwersji pozostaje rozstrzygnięcie ostatniego dylematu – wybór przestrzeni kolorów i głębi bitowej importowanego negatywu. Jeżeli będziesz dalej obrabiać zdjęcie i zależy Ci głównie na jakości odwzorowania koloru, wybierz przestrzeń kolorów „Adobe RGB (1998)” i głębię 16 bitów na kanał (listy rozwijane „Space” i „Depth” w dolnej części okna wtyczki).
Jeżeli celem konwersji zdjęcia jest lab cyfrowy, wybierz prostszy tryb ośmiobitowy i przestrzeń kolorów „sRGB”.

Zdjęcia można wywoływac w oryginalnym rozmiarze zapisanym w pliku RAW lub interpolować od razu do rozmiaru większego lub mniejszego. Preferuję interpolację po otwarciu pliku, pozostawiając w liście rozwijanej „Size” naturalną wielkośc zdjęcia. Rozdzielczość 240 DPI to optymalna wartość dla reprodukcji w druku z liniaturą 150 linii na cal. Przygotowując zdjęcia do cyfrowego labu, możesz w polu „Resolution” wprowadzić 300 DPI.
Wybranie przycisku OK. wywoła RAW, otwierając go w PhotoShopie. Ustawienia nadane wywoływanemu zdjęciu są zapisywane i przy kolejnej próbie otwarcia cyfrowego negatywu zostaną automatycznie wczytane do okna pluginu.

Skrypt Dr Brown's Image Processor pozwala w pełni wykorzystać możliwości automatyzacji pracy z plikami RAW w Adobe PhotoShopie. Przydatna może się okazać mało znana funkcja zapisywania ustawień wywoływania RAW. Ustawienia konwersji dla każdego pliku RAW można zapisać bez wywołania pliku. Po otwarciu cyfrowego negatywu w oknie pluginu i dobraniu parametrów konwersji, wystarczy nacisnąć klawisz Alt. Przycisk OK zmieni się w Update, a jego wybranie zapisze jedynie nastawy dla wybranego pliku, bez wywoływania.
Wystarczy przygotować tak cały katalog z RAWami z sesji, odpalić skrypt Dr. Browns... i iść na kawę. PhotoShop sam zrobi nudną robotę za nas.
Jeżeli jesteś przerażony ilością korekt, które należy wykonać podczas otwierania RAWu, nie stresuj się. Nie musisz korzystać ze wszystkich funkcji pluginu. W codziennej pracy ograniczam się do korekcji balansu bieli (praktycznie niemożliwego do wykonania na plikach JPG) i ekspozycji. Ostatnie szlify nadaję zdjęciu wczytanemu w 16 bitowej głębi kolorów już w PhotoShopie. Narzędzie poziomów „Levels” i wyostrzania „UnSharp mask” są wygodniejsze i dokładniejsze od analogicznych funkcji pluginu. Szum pozostawiam, bo go lubię, a jeżeli muszę, używam do odszumiania fotografii Neat Image.
Aplikacje dostarczane przez producentów aparatów zazwyczaj oferują funkcjonalność wystarczającą do przyzwoitego wywołania negatywu cyfrowego. Siła pluginu Adobe leży w jego integracji z Photoshopem i jednakowym zestawie ustawień dla RAWów z różnych aparatów.