Jak zwykle, zainspirowany dyskusją na grupie dyskusyjnej przeprowadziłem mały eksperyment dotyczący kompresji JPG.
Tę samą fotografię zapisywałem do formatu JPG kilkadziesiąt razy z różnymi ustawieniami stopnia kompresji. Na prezentowanych poniżej animacjach można prześledzić degradację jakości obrazu w poszczególnych krokach – obraz zapisywałem i otwierałem w PhotoShopie CS 20 razy. Po otwarciu nie dokonywałem modyfikacji, tylko zapisywałem ponownie z zadanym stopniem kompresji. Na animacjach pokazałem efekty wielokrotnego zapisu dla stopnia kompresji 12 (wartość maksymalna dostępna w dialogu Save as ), 9 (wysoka jakość kompresji) i 6 (wartość kompresji średnia). Popatrzcie na wynik eksperymentu, wycinek fotki końskiego łba, skądinąd znanej, prezentowany jest w skali 1:1. Kolejne etapy zapisu zobaczysz klikając przycisk "Dalej":
Ja jestem zaskoczony, a Ty? Kiedyś testowałem spadek jakości obrazu przez wielokrotne zapisanie fotki (1000 i więcej razy) z kompresją 50%. W obliczu efektów tego eksperymentu już nie dziwi mnie to, że nie widziałem ogromnych strat w tamtym teście. Wielokrotny zapis ze średnią jakością nie jest aż tak destrukcyjny jak wielokrotny zapis w jakości wysokiej! Heh, zupełnie bym się tego nie spodziewał.
Kolejny wniosek – 4-5 pierwszych zapisów nie wpływa znacząco na jakość obrazu. Wygląd fotografii pogarsza się w wyniku wzmacniania artefaktów przy zapisie JPGa. Im wyższa jakość pliku tym wzmocnienie różnic tonalnych większe.
Ciekawią mnie Wasze opinie na ten temat.