Cyfrowa ciemnia
W cyfrowej rzeczywistości każdy piksel jest opisywany numerycznie. Natężenia świecenia trzech barw składowych zapisywane są z dokładnością, wynikającą z ilości bitów przeznaczonych dla zapisu jednego piksela. Najczęściej używa się 3 bajtów do zapisania trzech kolorów składowych. Po 8 bitów (jeden bajt) na jeden kolor. Z użyciem ośmiu bitów można zapisać 256 różnych liczb całkowitych – tak więc w pliku 8-bit/kolor można zarejestrować 256 walorów koloru składowego.
Jak zwykle, zainspirowany dyskusją na grupie dyskusyjnej przeprowadziłem mały eksperyment dotyczący kompresji JPG.
Tę samą fotografię zapisywałem do formatu JPG kilkadziesiąt razy z różnymi ustawieniami stopnia kompresji. Na prezentowanych poniżej animacjach można prześledzić degradację jakości obrazu w poszczególnych krokach – obraz zapisywałem i otwierałem w PhotoShopie CS 20 razy. Po otwarciu nie dokonywałem modyfikacji, tylko zapisywałem ponownie z zadanym stopniem kompresji. Na animacjach pokazałem efekty wielokrotnego zapisu dla stopnia kompresji 12 (wartość maksymalna dostępna w dialogu Save as ), 9 (wysoka jakość kompresji) i 6 (wartość kompresji średnia). Popatrzcie na wynik eksperymentu, wycinek fotki końskiego łba, skądinąd znanej, prezentowany jest w skali 1:1. Kolejne etapy zapisu zobaczysz klikając przycisk "Dalej":
Kiedy pojawiły się czarno-białe drukarki laserowe, można było tym samym terminem określić rozdzielczość ich wydruków. Laser też potrafił postawić w jednym miejscu punkt lub nie – bez niuansów.
Opisana metoda jest prosta. Oto przepis na wyostrzanie z Luminous Landscape.
Patrząc na wykres histogramu od lewej do prawej widzimy więc w słupkach procentowy udział poszczególnych barw lub odcieni szarości w całości obrazu.
Histogram to statystyka, z której możemy wysnuć bardzo ciekawe wnioski.
No ale do rzeczy... Spójrz na ilustrację obok, to zdjęcie słuchawek na białym parapecie, wykonane w zachodzącym słońcu. Aparat zupełnie zgłupiał przy tej fotografii, ustawiając WB na 3100K, a zdjęcie zalał niebieski zafarb.
Użytkownicy aparatów cyfrowych, zarówno kompaktów jak i lustrzanek cierpią często z powodu zbyt dużej głębi ostrości. Czasem niedopatrzenie, czy też chęć osiągnięcia lepszej ostrości skłania fotografa do zbyt mocnego przymknięcia przysłony. Tak czy inaczej, zdarza się, że tło zbyt mocno dominuje nad pierwszym planem, obniża wartość estetyczną fotografii. Umiejętne podrobienie efektu małej głębi ostrości z pomocą programu graficznego jest poważnym wyzwaniem.
Strona 1 z 3
